
Każdy z nas wie, że utrata zbędnej tkanki tłuszczowej to nie taka prosta sprawa, jak mogłoby się wydawać po przeczytaniu poradników o odchudzaniu. Proces ten wymaga wyrzeczeń i ciężkiej pracy. Z pomocą przychodzi Dorian Yates i Black Bombs, które dosłownie wypalają tłuszcz kawałek po kawałku niczym sztuczna inteligencja. Dowiedz się, co sprawia, że ten kultowy spalacz tłuszczu zdobył tak ogromną popularność.
Black Bombs – skład
Black Bombs to prawdziwa legenda w świecie kulturystyki. Sięgają po niego najbardziej doświadczeni sportowcy, bo jest niesamowicie skuteczny – działa na tkankę tłuszczową niczym detonator, niszcząc ją szybko i nie pozostawiając śladu. Ten amerykański preparat powstał w efekcie ciężkiej pracy najlepszych specjalistów, między innymi ekspertów od spraw żywienia, farmakologów i biochemików. Taka dawka wiedzy nie mogła nie przynieść efektu – dzięki starannej kompozycji składników aktywnych powstał właśnie Black Bombs.
Co takiego zawiera w sobie ten produkt, że stał się niekwestionowaną legendą? Składniki aktywne preparatu to przede wszystkim ekstrakt z gorzkiej pomarańczy, ekstrakt z Yerba Mate i z zielonej herbaty, z Cassia Nomame czy z liści Acacia Rigidula. Dodatkowo wzbogacony jest w teobrominę, teofilinę, EGCG, HCL i Naringen – związek, występujący w soku z grejpfruta. Taka mieszanka składników zapewnia nie tylko najwyższy level spalania tłuszczu, ale też maksymalnie pobudzenie.
O ile doskonale wiadomo, jak działa ekstrakt gorzkiej pomarańczy czy zielona herbata, o tyle Cassia Nomame może być zagadką. Jest to substancja, która zawiera związki hamujące działanie lipazy, blokując rozkład tłuszczów przyjmowanych z pożywieniem. Acacia Rigidula blokuje apetyt, zwiększa tempo przemian metabolicznych, dodaje siły i wytrzymałości podczas treningu oraz wpływa na nasilenie lipolizy. EGCG to bardzo silny przeciwutleniacz (silniejszy niż witamina C i E razem wzięte, a to już jest coś!). Doskonale współdziała z wszelkimi termogenikami, pogłębiając ich efekt odchudzający.
Black Bombs – działanie
Nie da się zaprzeczyć, że te Czarne Bomby naprawdę działają. Badania pokazują, że ich zażywanie pomaga w spalaniu tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha – efekty są 2500% razy lepsze niż w grupie osób, które otrzymywały placebo! Te tabletki potrafią zniszczyć tłuszcz pod każdą postacią, nawet najbardziej uciążliwy. Dzięki temu doskonale poprawia się rzeźba i definicja mięśni, a sylwetka robi imponujące wrażenie – tkanka tłuszczowa znika bez śladu.
Oprócz działania silnie odchudzającego, Black Bombs świetnie wspomaga skupienie i koncentrację. Jest to przydatne nie tylko podczas długich treningów, ale też w trakcie całego dnia – w pracy czy na uczelni Bomby są świetnym wsparciem. Substancje aktywne stymulują pracę mózgu, dodając intelektualnej energii.
Oprócz tego Black Bombs pomagają w detoksykacji organizmu. To świetne źródło przeciwutleniaczy, które pozwalają szybko rozprawić się ze skutkami szkodliwego wpływu wolnych rodników, niwelując stres oksydacyjny.
Jeżeli Twoje odchudzanie nie powiodło się z powodu dużego apetytu, Black Bombs poradzą sobie również z tym problemem. Spora część składników hamuje łaknienie, zapobiegając atakom wilczego głodu.
Black Bombs – dawkowanie
Producent jasno określa, jak dawkować Black Bombs. Zastrzega również, że przyjmowanie większych dawek nie spotęguje efektów. W przypadku tego suplementu większe dawki nie mają żadnego sensu, bo już minimalna ilość daje spektakularne rezultaty.
Black Bombs występuje w postaci proszku lub tabletek. Z reguły przyjmuje się dwie porcje – przed pierwszym posiłkiem oraz przed treningiem. Z uwagi na efekt pobudzający, nierozsądne jest sięganie po Black Bombs później niż pięć godzin przed snem.
Black Bombs to preparat dla osób, które mają doświadczenie z suplementacją i ze spalaczami tłuszczu. Jest bardzo silny i bezkompromisowo rozprawia się z tłuszczem, dlatego legenda o Czarnych Bombach z pewnością szybko nie zniknie.
Polecamy!
Chcesz na własnej skórze poczuć legendarną moc Black Bombs? Nie ma sprawy, ten bezkompromisowy spalacz już na Ciebie czeka:
Komentarze
Napisz komentarz